W ostatnim tygodniu – we wtorek – dobiegł końca Święty Rok Jubileuszowy. Jeszcze w świecie pallotyńskim będziemy go przeżywali 22 stycznia. Drzwi Święte, które przez ten czas były otwarte, zostały zamknięte przez papieża Leona.
Ten gest ma w sobie coś bardzo symbolicznego i poruszającego. Bo choć drzwi bazylik zostały zamknięte, otwarte pozostaje pytanie: co wydarzyło się we mnie przez ten Rok?
Rok Jubileuszowy był ogłoszony Rokiem Nadziei. Świat bardzo jej potrzebował – i nadal potrzebuje. W czasie, gdy tyle niepokoju, lęku, cierpienia i podziałów – Kościół przypomniał nam, że nadzieja nie jest uczuciem, ale decyzją. Jest wyborem zaufania Bogu nawet wtedy, gdy po ludzku wszystko wydaje się trudne lub niezrozumiałe.
Drzwi Święte były znakiem łaski. Zaproszeniem, by przejść – nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim duchowo. By zostawić za sobą to, co zniewala: grzech, lęk, zniechęcenie, brak przebaczenia. By wejść w nowy etap życia z Bogiem. Każde przejście przez Drzwi Święte było pytaniem zadanym sercu: czy naprawdę chcę się zmienić?
Dziś, gdy ten szczególny czas się kończy, nie mogę nie zapytać siebie: Jak wykorzystałam ten Rok? Czy pozwoliłam,
by nadzieja zakorzeniła się głębiej? Czy skorzystałam z czasu łaski – spowiedzi, modlitwy, pojednania, powrotu do Boga?
A może Święty Rok minął obok mnie, niezauważony, zagubiony w codziennym pośpiechu?
Rok Jubileuszowy przypomniał mi, że Bóg zawsze daje czas. Że Jego miłosierdzie nie ma daty ważności. Ale jednocześnie uczy, że są chwile szczególne – takie, których nie warto zmarnować. Bóg daje nam łaskę, dar, ale odpowiedź należy do nas.
Zamknięcie Drzwi Świętych nie oznacza, że kończy się nadzieja. Przeciwnie – oznacza, że teraz nadzieja ma iść
z nami dalej. W codzienność. W relacje. W decyzje. W trudne chwile. Rok Jubileuszowy nie miał być jedynie
wydarzeniem w kalendarzu, ale początkiem drogi.
Chciałabym, aby po tym Roku zostało we mnie coś trwałego: większe zaufanie, więcej pokoju, więcej cierpliwości, więcej Boga w codziennych sprawach. Bo prawdziwy Jubileusz zaczyna się wtedy, gdy człowiek pozwala, by łaska przemieniała jego życie – nie tylko przez rok, ale każdego dnia.
Drzwi Święte zostały zamknięte. Ale drzwi serca wciąż mogą pozostać otwarte.
Emilia